RSS

Laurki na Dzień Kobiet

Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla słów: Laurki na Dzień Kobiet






Temat: ciężki poranek [wody brak]


| Dobrze, ze jeszcze nie przesyla sie zapachow przez net... :)

| hehe ; jestes slabo poinformowany ale ci pomoge - otoz mozna ; wymyslili
to
| chinczycy juz jakies 2 lata temu.............(mam to nawet w gazecie
| opisane)

Oj, to jestem chyba diabelnie zacofany. Może posłużysz jakimś linkiem, ew.
skanem na priv? :) Z góry dzięki (za spełnienie prośby lub ewentualne
chęci:-])


instaluje sie przy kompie odpowiedni zbiorniczek z roznymi zapachami chyba
przez usb ; z drugiej strony tak samo i oczywiscie oprogramowanie....... ;
no i se wysyla taki chinczyk do takiej np chinki na dzien kobiet laurke z
zyczeniami plus odpowiedni zapach - i kiedy chinka to czyta z tego
urzadzenia w odpowiedni sposub mieszaja sie zapachy i przez pare minut sa
uwalniane(np. zapach rozy) pod wplywem pradu - tak jak te wszystkie
odswiezacze wtykane do kontaktu  ..............







Temat: Walentynki
strażniku czy moge użyc ten list (sie poprawilem). bardzo dobry tylko jej cos musze jeszcze dopisac np. moj brat ma kolege ktory na dzien kobiet dal jakąś laurke ksiedzu najlepsze bylo post scriptum: fajna sukienka, ksiądx sie bardzo zdenerwowal ale chyba przebaczyl. El presidente czy jakos tak czy ty cos masz do mnie bo nie wiem bo chyba (tak mi sie zdaje ze pisalem to do bucky'ego no chyba ze ty nim jestes.

robaq dnia Wto Lut 10, 2004 10:28 pm, w całości zmieniany 2 razy





Temat: pracka do oceny


Tak sobie siedzę przed photoshopem i myślę, co narysować. Wszedłem w głębię
mego umysłu i zobaczyłem obraz:) Przeniosłem go na monitor zapomocą myszki i
powstało to: www.klanpow.prv.pl/loveps.jpg. Wszystkich chętnych proszę o
opinię. Dzięki!


Mogę mojej Pani przesłać na dzień kobiet jako laurkę? Tylko nie wiem jak zmienić te Phottoschop (czy
jakoś tak) na "Kocham Cię najmocniej na świecie!" ;)

pzdr... A.





Temat: Wieszak samochodowy



Anemicznie przesuwajacy sie napis? Z czcionka xfiles :)
Ne mowie, ze zle jest... jest nieco nudno i malo plynnie, przynajmniej u
mnie (lacze 128kbs).


Jakis problematyczny jesteś, pomysł mi się bardzo spodobał i wykonanie
też wporządku. To jest fajnie zareklamowany produkt. To jest tylko
"wieszak samochodowy" a nie laurka na dzień kobiet lub inny
webflay-design :)

pozdrawiam
Krzysztof Luboch





Temat: Wieszak samochodowy


Mozesz na privie rozwinac mysl pt. "laurka na dzień kobiet lub inny
 webflay-design "?


Po co ma Ci zaśmiecać skrzynke pocztową.


Ja wyrazilem swoje zdanie i tyle... Ty wyraziles swoje, dodatkowo uciekajac
sie do szczeniackiego zagrania...


Każdy ma do tego prawo, wyraźiłem swoje zdanie bez żadnych dodatków.

pozdrawiam
Krzysztof Luboch





Temat: Wszystkiego dobrego
WSZYSTKIGO CO NAJLEPSZE WSZYSKIM PANIOM, PANNOM i PANIENKOM
Tak od święta i na co dzień

PS
Międzynarodowy Dzień Kobiet przez lata PRLu obchodzono z wielką pompą. Dziś do tego święta podchodzi się z rezerwą, zasłaniając się rzekomym komunistycznym rodowodem. Oczywiście prawda może być nieco odmienna. Prawdopodobnie Dzień Kobiet wywodzi się z czasów starożytnego Rzymu, gdzie w pierwszych dniach marca obchodzono tzw. Matronalia, święto związane z macierzyństwem i płodnością. Po raz pierwszy jednak prawdziwy Dzień Kobiet obchodzono 20 lutego 1909 roku w Stanach Zjednoczonych, kolebce kapitalizmu. Następnie zwyczaj dotarł do Europy, gdzie trafił na podatny grunt w takich krajach jak Austria, Dania, Niemcy i Szwajcaria. Datę 8 marca przyjęto w 1922 r., na pamiątkę marcowych strajków kobiecych w Sankt Petersburgu w 1917 r. W Polsce święto kobiet zaczęto obchodzić po II wojnie światowej, zwłaszcza, że idealnie pasowało do socjalistycznej propagandy sukcesu. Przedszkolaki oraz dzieci w szkołach malowały piękne laurki dla swoich nauczycielek. Organizowano uroczyste akademie z całą masą wyróżnień i dyplomów dla zasłużonych kobiet. W zakładach pracy składano życzenia i rozdawano prezenty za pokwitowaniem odbioru. Wówczas były to deficytowe towary "spod lady": mydełka, kawa, czekolada, rajstopy w towarzystwie czerwonych goździków. Dzień kobiet w uroczystym wydaniu został zniesiony w 1993 roku przez rząd Hanny Suchockiej. Obecnie 8 marca obchodzony jest znacznie skromniej. Ostatnie lata pokazują jednak, że zainteresowanie świętem rośnie. Symboliczne sygnały lepszych czasów zdają się pojawiać w szkołach oraz generalnie wśród ludzi. Zatem nie jest źle miłe Panie!



Temat: IV P 76/77
Drogie Panie, Koleżanki, Kumpelki, Forumowiczki itd., itp.
Ze swej strony życzę Wam, by 8 Marca był przez 365 dni w roku.
Chociaż spóźnione ale szczere. Romuald

Trochę skróconej historii.
Międzynarodowy Dzień Kobiet przez lata PRLu obchodzono z wielką pompą. Dziś do tego święta podchodzi się z rezerwą, zasłaniając się rzekomym komunistycznym rodowodem. Oczywiście prawda może być nieco odmienna.

Prawdopodobnie Dzień Kobiet wywodzi się z czasów starożytnego Rzymu, gdzie w pierwszych dniach marca obchodzono tzw. Matronalia, święto związane z macierzyństwem i płodnością. Po raz pierwszy jednak prawdziwy Dzień Kobiet obchodzono 20 lutego 1909 roku w Stanach Zjednoczonych, kolebce kapitalizmu. Następnie zwyczaj dotarł do Europy, gdzie trafił na podatny grunt w takich krajach jak Austria, Dania, Niemcy i Szwajcaria. Datę 8 marca przyjęto w 1922 r., na pamiątkę marcowych strajków kobiecych w Sankt Petersburgu w 1917 r.

W Polsce święto kobiet zaczęto obchodzić po II wojnie światowej, zwłaszcza, że idealnie pasowało do socjalistycznej propagandy sukcesu. Przedszkolaki oraz dzieci w szkołach malowały piękne laurki dla swoich nauczycielek. Organizowano uroczyste akademie z całą masą wyróżnień i dyplomów dla zasłużonych kobiet. W zakładach pracy składano życzenia i rozdawano prezenty. Wówczas były to deficytowe towary "spod lady": mydełka, kawa, czekolada, rajstopy w towarzystwie czerwonych goździków. Dzień kobiet w uroczystym wydaniu został zniesiony w 1993 roku przez rząd ????.MNINIEJSZA KOGO



Temat: Sralentynki
Moje zdanie jest takie: z jednej strony Walentynki to komercja, święto handlowców, no i jakieś okazywanie uczuć swojemu ukochanemu/ukochanej tylko raz w roku to bez sensu, bo wiadomo, jak się kogoś kocha to się na co dzień to pokazuje i nie za pomocą kartek czy czekoladek, tylko swoim postępowaniem. Jednak, wg mnie, niewiele osób w taki sposób obchodzi Walentynki. Dla zakochanych/kochających to święto to po prostu kolejna okazja, żeby zrobić sobie miły wieczór, a na to nie codziennie ma się czas. Poza tym każda okazja na prezenty dobra - nie mam na myśli niewiadomo czego, ale nawet skromne podarki - lizak w kształcie serca, albo taka laurka. Bo równie dobrze można nie obchodzić też innych świąt. Np. Dzień Kobiet - bo przecież codziennie powinno się obsypywać prezentami kobiety, albo Dzień Babci czy Dziadka. Bo Im też powinno się codziennie okazywać miłość, codziennie być miłym itd. To na tej samej zasadzie, więc zupełnie się nie zgadzam z Twoja tezą, Marysia...

A tak w ogóle to ja miałam dzisiaj tak beznadziejny dzień, że najpierw zapomniałam, że są Walentynki, a potem jak mi kolega przypomniał to i tak zaraz mi wyleciało z pamięci, bo miałam cały dzień skaszaniony. Dzisiaj chodzę jakaś taka rozdrażniona, już zdążyłam się pokłocić z rodzicami i nawrzeszczeć na ciotke Dobrze, że nie spotkałam się dzisiaj z nikim, bo biada by mu była dzisiaj



Temat: Tetrowo - pampersowe ploteczki
paulina, wkrotce zaczna sie pierwsze laurki... a potem to juz przez kilka lat z rzedu... dzien kobiet, dzien matki itp. :roll:



Temat: Prezenty na dzień kobiet
Mam pytanko do osób, które obchodzą święto kobiet ale także inne święta.

Do kobiet: Jakie prezenty lubicie dostawać? Co chciałybyście dostać w najbliższym czasie? Czego nienawidzicie dostawać? Jakie błędy popełniają faceci? Może od materialnych prezentów wolicie jakieś wyjście, laurkę itp.

Do facetów: Jakie prezenty lubicie dostawać? Co chcielibyście dostać w najbliższym czasie? Czego nienawidzicie dostawać? Jakie błędy popełniają kobiety? Może od pierdółek wolicie wiertarkę, zestaw wkrętaków itp.



Temat: Dzień kobiet
Jou, temat skierowany przede wszystkim do pań i dziewcząt.... no dobra, do pasztetów też. Jak wam sie podoba to święto, dostajecie dużo kfiatkóff, cukirkóff i misiaczkhóff? A panowie? dajecie coś dziefczentom?

odemnie osobiscie namalowana przed chfilom laurka!
Laurka z okazji dnia kobiet! by Optimus Prime

p.s. jak któraś lasencja chce laurkę z moim autografem to walić jak w dym! xD



Temat: Za dużo tej nauki
Po raz pierwszy Dzień Kobiet obchodzono w Stanach Zjednoczonych. Amerykanki zaczęły świętować przed pierwszą wojną światową, w 1909 roku. Dwa lata później zwyczaj przywędrował do Europy, najpierw do Austrii i Danii, potem do Niemiec i Szwajcarii. Datę 8 marca przyjęto w 1922 r. na pamiątkę fali marcowych strajków kobiecych w Sankt Petersburgu w 1917 r. W Polsce święto kobiet zostało zauważone dopiero po II wojnie, pasowało do socjalistycznej propagandy. W zakładach pracy były życzenia i prezenty - rajstopy, mydełko albo kawa - i obowiązkowo samotny tulipan, którego każda pracownica musiała pokwitować. Centralne obchody święta kobiet zniknęły w 1993 roku, kiedy definitywnie zniosła je premier Hanna Suchocka. Dziś 8 marca świętują najchętniej przedszkolaki, przygotowując dla swoich wychowawczyń i mam piękne laurki.



Temat: Walentynki

To, ze jak ktos jest zakochany to codziennie ma swoje swieto, nie trzeba spinac sie na ten jeden dzien i kupowac bog wie czego tylko po to zeby znajomi widzieli, ze dalej kochasz swoja polowke.
Nie wiem jak ty albo inni, ale ja nie mam zamiaru świętować dlatego, żeby pokazać innym, że kocham moją kobietę. Ani też dlatego, żeby moja kobieta wiedziała, że ją kocham, bo o tym wie doskonale. Po prostu ktoś sobie wymyślił tego dnia święto zakochanych, więc i możemy sobie wtedy dać jakiś prezencik. Tak samo jak składam znajomym życzenia w urodziny czy daję jakiś drobny prezencik w te wszystkie dni babci itp. Nie widzę powodu, żeby robić z tego problemy.
I kto powiedział, że musisz kupować Bóg wie co? Możesz kupić kwiatek albo chociażby narysować laurkę, to Twoja kobieta na pewno doceni.




Temat: Prezenty:))))))))))))))))))

Sims napisała: Ja dostałam od syna laurkę . Potem młody zapytał sie ojca :" a co ty dasz mamie na Dzień Kobiet ?" a mąż na to :" a w tym domu są jakies kobiety?" .

Rozumiem, że miecz z awatarka poszedł w ruch

Pewnie . Sama sobie wzięłam swój prezent .



Temat: Majowo-czerwcowe pogawędki o maluszkach 6+
Gosia27, współczuję straty wózeczka. No właśnie to są polskie realia...

Aneta26, Mati też wstaje między 5 a 6 rano. Późniejsze kładzenie nic nie pomaga. Ja się w sumie do tego przyzwyczaiłam i pogodziłam, że nasz ranny ptaszek musi wstać i pobawić się ze dwie godziny, a później dostaje cyca i zasypia. Wtedy też śpię dalej z nim. Na szczęście bawi się sam w macie, obok mnie na szerokim łóżku, a ja w tym czasie drzemię.
Dzieci czasami po prostu tak wstają i nie wiem czy jest sens na siłę je przestawiać.
Co do siusiaczka, to u nas to samo. Jedni każą odciągć i przemywać, drudzy nie. Paranoja. U Matiego też przerost napletka i wygląda jak zakrzywiony.

A Matiemu wyszły już 4 ząbki, trzy ostatnie w czasie długiego weekendu, nie wiadomo kiedy bo ani nie marudził ani nie płakał. Podziwiał widoki gór z wózeczka, bo byliśmy w Karpaczu. Na dzień Kobiet też dostałam laurkę od synka, którą tatuś mu w łapki włożył. Laurka z pierwszym rysunkiem Matiego. Tatuś włożył mu w łapkę flamaster i synuś malował!



Temat: Prezenty:))))))))))))))))))

Ja dostałam od syna laurkę . Potem młody zapytał sie ojca :" a co ty dasz mamie na Dzień Kobiet ?" a mąż na to :" a w tym domu są jakies kobiety?" .

Rozumiem, że miecz z awatarka poszedł w ruch

Ja zaraz się wybieram kupic jakieś kwiatki czy czekoladki moim dziewczynom (mieszkamy we 4)




Temat: Walka
Matko i córko ja chudnę w tępie ślimaczym dzis taję na wadze a tam - 74,6 spadło mi przed tydzień 0,4 g troche mało no biorac pod uwagę że tydzień wczesniej nic nie schudłam - jakaś blokada czy jak ja niewiem... Wszyscy tak ladnie chudniecie op 1 kilo po 2 a ja po 0,4 SZOK

No tak a propos to w ogóle wstałam dopiero - piję kawe a potem zaprowadzam Laurkę do przedszkola - wczoraj się dowiedziałam że bedzie występować w przedstawieniu o Kaczce Dziwaczce bedzie - aptekarką

Potem coś wszamię i po południu odbieram ksiązeczkę z sanepidu- przepraszam że narazie nie komętuję wszystkich dzienniczków ale obiecuję się poprawić

śniadanie - jogobella + musli + sojowa = 300 kalorii
12:00 - soczek cappy + 4 frytki (podjedzone od małża ) - 150 kalorii
15:00 - sojowa + 80g gotowanego karczku + 1/2 kiwi - ok. 260 kalorii

Do tego 20 minut stacjonarnego i 3 godzinki chodzenia po mieście.

W sklepie ze zdrową zywnością kupiłam za 1.60 Płatki Żytnie - dzis na kolację sobie wszamam z mlekiem i jabłkiem :)

A na dzień kobiet dostałam Good - bye Cellulite :) - dziś wieczorkiem pierwsze smarowanie

kolacja - otręby zytnie z mlekiem + 2 jabłka = 288

dziś około 998 kalorii

Wszystkim kobitkom



Temat: Sela
heh... seela taaaa.... kurde sama nie wiem co napisac... 'laska 10 zł' ... a ten... laurka jaka dostalam na dzien kobiet byla sliczna... mam nadzieje ze pomimo tego ze nie jestesmy juz w jednej klasie (chociaz bylismy przez 10 lat - od zerowki) to tez w tym roku dostane..... hehe... ogolem to baaaaaaaaardzo bardzo spoko jest i dobrze nam sie gada i w ogole das ist alles
a no i jeszcze ten, chcialam go przy tej okazji pozdrowić




Temat: starościna

jachym, coz... etyka lekarska jest po to zeby jej przestrzegac i byc jej wiernym jak sam napisales na dzien nauczyciela daje sie kwiatki, zatem jesli ja np. chce byc pediatra i dwuletnia dziewczynka bedzie mi chciala dac kwiatka i laurke to zapewniam ciebie i owa dziewczynke ze z radoscia kwiatka postawie na stole a laurke powiesze nad biurkiem ale jesli jej mama mialaby ochote wreczyc mi butelke don perignon i filizanke od rosenthala dla "pani doktorowej" to jest to przesada i z etyczna satysfakcja jej odmowie odpowiednio argumentujac rozumiesz roznice skali?

No a jak na przyklad jak bede ginekologiem to przyjdzie taki malutki maz kobiety, ktora byla w ciazy. Da mi kwiatka i laurke, ktora powiesze sobie nad fotelem ginekologicznym. Bedzie slodko...

A rozumiesz skale ze lekarz ratuje czasem zycie, a wychowawczyni w szkole uczy Cie jakiegos przedmiotu, ktory bedzie Ci potrzebny w zyciu lub nie?

Aha i zebys sie nie przejechala (sam nie wiem czy jestes dziewczyna czy chlopakiem, bo piszesz pani doktorowa, a plec masz na forum meska ), ze w tej laurce od dziewczynki bedzie 200 zl od mamusi.



Temat: Dzień Kobitek :)
Ten dzien z pewnością dla większości kobiet/ dziewczyn będzie w pewnym sensie wyjątkowy :)
ja pewnie otrzymam od swojego Skarba jakiegoś kwiatuszka, życzenia...może laurke hehe
od taty też coś może słodkiego albo kwiatek w doniczce
Kazda z nas powinna miło spedzic ten dzien, wobec tego chłopcy muszą się ładnie postarac:)
pozdrawiam serdecznie!



Temat: Koordynator - też człowiek!
Ludzie, dajcie sobie prawo do błędu!. Też jestem szkolnym koordynatorem i też oprócz "Szkoły Marzeń" mam mnóstwo innych obowiązków. Tak jak większość psioczyłam na to, że zamiast zajmować się tym, czym powinnam , chodzę i kontroluję, czy aby w "Szkole Marzeń" wszystko gra?!. Tak, jak większość z Was siedzę w szkole znacznie dłużej niż zazwyczaj a gdy wrócę do domu do późnej nocy śledzę naszą "ulubioną" stronę, bo może akutar dzisiaj dowiem się czegoś, czego do tej pory nie wiedziałam? Moja rodzina wtedy naigrywasię ze mnie, że "marzę o szkole".Jednak myślę, że "dla chcącego nie ma nic trudnego". U nas sprawozdania napisane, pierwszy kwartał za nami i z utęsknieniem oczekujemy Świąt w gronie rodzinnym. A jeszcze jutro, jak każdego roku WIGILIA SZKOLNA. Mimo nawału pracy, ogólnego zdenerwowania udało nam się wytrwać w normalności. A może to jest tak,że udaje się nam to wszystko dzięki dobrej współpracy? Moja W-ce dyrektor odpowiada za rozliczenie finansowe projektu i u Niej musi być wszystko dopięte na ostatni guzik i to przed czasem (nie myślcie, że jest "siekierą"). Dużo "gratis" pomaga nam nasza Pani Ela - na co dzień SEKRETARZ SZKOŁY a tak w ogóle kobieta z "sercem na dłoni". ZAWSZE doradzi, pomoże, wyręczy w niektórych sprawach. No i Pan Dyrektor, który czasami przymknie oko na to, że mogę nie wyrobić się z czymś, co nie wiąże się ze "Szkołą Marzeń". Może jest to LAURKA, lecz przed Świętami warto je wystawiać wszystkim MARZĄCYM o SZKOLE. Życzę WSZYSTKIM szczęśliwych i pełnych pogodnego uśmiechu świątecznych dni i wieczorów!!!



Temat: pocałunek królewicza ma magiczną moc.
Wszyscy już znamy Walentynki ale kim był ich patron Święty Walenty?
W tradycji chrześcijańskiej odnajdujemy informacje o co najmniej trzech Świętych o imieniu Valentine lub Valentinus. Jedna z legend mówi o duchownym, który przeciwstawił się rozkazowi Imperatora Rzymu Klaudiusza II. zakazującego udzielania ślubów młodym mężczyznom, jako że wg. doradców Klaudiusza, nieżonaci mężczyźni byli lepszymi żołnierzami. Za to nieposłuszenstwo duchowny Walenty został skazany na śmierć.
Inna historia mówi o młodym człowieku, który skazany za pomoc prześladowanym chrześcijanom, sam został skazany na śmierć. Z więzienia wysłał swojej ukochanej list z podpisem 'From Your Valentine' (podpis używany do dzisiaj na walentynkach w języku angielskim).
1.w Europie Zachodniej i Południowej walentynki obchodzone są od czasów średniowiecza,
2. u Słowian jako dzień zakochanych dopiero w latach 90tych XXw zyskały większą popularność,
3. w tym dniu zakochani obdarowują się "walentynkami" są to zazwyczaj wierszyki na walentynki,wiersze lub wyznania miłosne,niekiedy laurki i prezenty.
4.w szczególności wiersze wysyłają mężczyźni do kobiet.
5.w czasach współczesnych walentynki zyskały bardzo komercyjny charakter.
Ten wierszyk dedykuję wszystkim forumowiczom ku pamięci a rudej i meridiusowi w szczególnści:
O! gdzie milość stawia siatki,
Nie figlujcie, moje dziatki!
Bo z milością figlów nie ma:
Jak was zlapie, to zatrzyma!
/Aleksander Fredro/
Pozdrawiam
Iza
wybr. z intern.



Temat: Luźne Forum
Nie lubię dnia kobiet.

Już wolę jakieś święto, którym się cieszą wszyscy.

Walentynki, albo dzień dziecka

(Dzięki chłopcy za wspaniałą zbiórkę Laurkę i kwiatka też ;P )




Temat: Walentynki! Forumowiczki i forumowicze pomóżcie :)
Ja natomiast ze swoją kobietą wymyśliliśmy tak, że nie kupujemy sobie nic, a w zamian robimy coś samodzielnie chociażby pieprzoną laurkę... można też pójśc na większego hardkorowca i ulepic coś np z gliny pozniej spotykamy sie, wreczamy sobie prezenty i lecimy na spacerek do lazienek bądź na starowke. Ogolnie to spedzamy ze soba sympatycznie caly dzien, staramy sie nie klocic i byc dla siebie przemili




Temat: Blog byłego naczelnego Przeglądu Lokalnego

Dostalam na zadanie domowe na uczelni przeanalizowanie stron zwiazanych tematycznie z moim miastem. Szperalam i natknelam sie na ciekawa rzecz - blog bylego naczelnego Przegladu Lokalnego - Michala Kedzierskiego. "Knurow bez cenzury" - niezla "laurke" wystawia wlodarzom miasta
tu adres, jakby ktos chcial:
http://www.knurowianin.blox.pl


Jakims dziwnym trafem blog zaczal swoje zycie w sobotę, 23 maja 2009, a Ty dzień później piszesz, że dostaleś zadanie domowe itd...

Równie dziwnym zbiegiem okoliczności WSUS (jakkolwiek Ci to zabrzmi - nie wiem, czy mam rozwijać skrót, czy sobie z nim poradzisz, w razie czego służę pomocą starszemu koledze) jest w przededniu sesji letniej, stąd by dostać zaliczenie muszę napisać pracę. Pech, albo szczęście chciało, że zabrałam się do niej tuż po powrocie z uczelni i podzieliłam się wynikiem obserwacji. Wybacz, że zasiałam w Twoim starczym sercu niepokój i wątpliwość. A także przepraszam za to, że jestem kobietą, czego również w swoim oczytaniu forumowym nie jesteś w stanie dostrzec opierając się jedynie na obrazku w avatarze. Swoją drogą blog www.wknurowie.pl to straszna nędza



Temat: Prezenty:))))))))))))))))))
Ja dostałam od syna laurkę . Potem młody zapytał sie ojca :" a co ty dasz mamie na Dzień Kobiet ?" a mąż na to :" a w tym domu są jakies kobiety?" .



Temat: Bruno krok po kroku :)
8 marca 2008

Dzien kobiet? Co to jest dzien kobiet? Mama dostala sliczna różę od taty a ja…

A ja dostałem szafę! Swoja własną, niebieściutką szafę i przyszło mnóstwo moich przyjaciół, żeby ją podziwiać! Zorganizowali mi moje pierwsze urodzinki. Było balonów bez liku (tata je dzielnie dmuchał a ja go dopingowałem dmąc w trąbkę ) i napis, który zrobiła mama. A brzmiał on „Pierwsze rodzinki”. Ach, kogo dziś nie było! Zrobiliśmy wspólne zdjęcie, żeby mieć pamiątkę. Dostałem tez ubranka, żebym mógł je włożyć do swojej szafy. I książkę i zabawki i laurkę w formie zdjęcia, a kartkę z życzeniami ciocia Borboletka zrobiła sama.

Cóż to był za piękny dzień!

12 marca 2008
Nie wiem czemu wcześniej tego nie odkryłem. :nie wiem: Co za zabawa! Jakie to świetne uczucie! Łapię się za palce mojej mamy i siuuuuuu chodzę! A nawet puszczam się jedna ręką!

Dostałem też swój własny zestaw do jedzenia. Talerzyk, kubek z dziubkiem i sztućce. Zieloniutkie. A do tego strój strażaka. Taką śmieszną pelerynkę, która jest śliniakiem. Teraz już nie ubrudzę sobie rękawków jak wsadze ręce do miski pełnej smakowitego jedzonka.

14 marca 2008
Za dwa dni obchodzę pierwsze rodzinki! Wiecie, już roczek jestem na tym swiecie? Moja mama mowi, ze to jak mgnienie oka, ale dla mnie ten rok był dluuuugi! A ile się nauczyłem! Co dziennie coś nowego. Chodzenie wychodzi mi coraz lepiej, trenuję, żeby zrobić w niedzielę parę kroczków bez niczyjej pomocy.
I trenuje też wdrapywanie się na kanapę i fotel. i… udało się! Wdrapałem się na fotel!
A jedzenie łyżeczką sprawia mi wielką frajdę i już bez problemu trafiam nią do buzi




Temat: Dzień kobiet
Z OKAZJI ZBLIŻAJĄCEGO SIĘ DNIA KOBIET.

Trochę skróconej historii.
Międzynarodowy Dzień Kobiet przez lata PRLu obchodzono z wielką pompą. Dziś do tego święta podchodzi się z rezerwą, zasłaniając się rzekomym komunistycznym rodowodem. Oczywiście prawda może być nieco odmienna.

Prawdopodobnie Dzień Kobiet wywodzi się z czasów starożytnego Rzymu, gdzie w pierwszych dniach marca obchodzono tzw. Matronalia, święto związane z macierzyństwem i płodnością. Po raz pierwszy jednak prawdziwy Dzień Kobiet obchodzono 20 lutego 1909 roku w Stanach Zjednoczonych, kolebce kapitalizmu. Następnie zwyczaj dotarł do Europy, gdzie trafił na podatny grunt w takich krajach jak Austria, Dania, Niemcy i Szwajcaria. Datę 8 marca przyjęto w 1922 r., na pamiątkę marcowych strajków kobiecych w Sankt Petersburgu w 1917 r.

W Polsce święto kobiet zaczęto obchodzić po II wojnie światowej, zwłaszcza, że idealnie pasowało do socjalistycznej propagandy sukcesu. Przedszkolaki oraz dzieci w szkołach malowały piękne laurki dla swoich nauczycielek. Organizowano uroczyste akademie z całą masą wyróżnień i dyplomów dla zasłużonych kobiet. W zakładach pracy składano życzenia i rozdawano prezenty. Wówczas były to deficytowe towary "spod lady": mydełka, kawa, czekolada, rajstopy w towarzystwie czerwonych goździków. Dzień kobiet w uroczystym wydaniu został zniesiony w 1993 roku przez rząd ………….MINIEJSZA KOGO


Liczę, że ta skromna „RÓZA’ potrafi oddać naszym kochanym żoną, dziewczyną to, co do nich czujemy oraz czego im życzymy. Myślę, że każdy z nas pamięta o tym dniu, a to, dlatego, że te osoby w trudnych chwilach oraz sytuacjach niejednokrotnie nas wspierają. I to co najważniejsze, ŻE SĄ W NASZYM ŻYCIU. Kochane PANIE, życzę wam dalszej wytrwałości i zrozumienia oraz tego abyście w nas wierzyły i nie wątpiły. Jednocześnie składam jak najlepsze życzenia wszystkim Panią w mundurach, życzę wam dalszej wytrwałości w swoim postanowieniu oraz tego, aby wasza ścieżka kariery była prosta i bez zakrętów. Oczywiście nie mogę zapomnieć o naszych Paniach pracujących w wojsku, życzę wam wszystkiego najlepszego, dużo zaparcia oraz wyrozumiałości w pracy. I nie zapominajcie o tym, aby spoglądać na nas życzliwym okiem.
DLA WSZYSTKICH RAZEM, ŻYCZĘ DUŻO ZDROWIA ORAZ SZCZĘŚCIA W ŻYCIU OSOBISTYM.

WIKING.



Temat: tak, ale... czyli Smerf Maruda
Inko - a to laurka ode mnie dla Ciebie!

Kiedy Bóg stworzył kobietę, był to już jego szósty dzień pracy i w dodatku po godzinach...
Pojawił się anioł i spytał:
Czemu tyle czasu ci to zajmuje?
Bóg mu odpowiedział:
Widziałeś zamówienie?
Musi być całkowicie zmywalna, ale nie plastikowa,
ma 200 ruchomych części i wszystkie wymienne,
działa na kawie i resztkach jedzenia,
ma łono, w którym się mieści 2 dzieci naraz,
ma taki pocałunek, który leczy każdą rzecz od startego kolana do złamanego serca.
Anioł starał się powstrzymać Boga:
To jest za dużo pracy na jeden dzień, lepiej poczekać ze skończeniem do
jutra.
Nie mogę, powiedział Bóg. Jestem tak blisko skończenia tego dzieła, które
jest tak bliskim memu sercu.
Anioł zbliżył się i dotknął kobiety:
Ale zrobiłeś ją taka miękką?
Ona jest miękka, ale zrobiłem ją także twardą. Nawet nie wiesz ile może
znieść lub osiągnąć.
Będzie myśleć? Spytał anioł.
Bóg odpowiedział:
Nie tylko będzie myśleć, ale rozumować i negocjować.
Anioł zauważył coś, zbliżył i dotknął policzka kobiety.
Wydaje się, że ten model ma skazę. Powiedziałem Ci, że starałeś się dać za wiele rzeczy.
To nie jest skaza - sprzeciwił się Pan - to jest łza.
A po co są łzy? Zapytał anioł.
Bóg powiedział:
£za to jest forma, którą ona wyraża swoja radość, wstyd, rozczarowanie,
samotność, ból i dumę.
Anioł był pod wrażeniem.
Jesteś geniuszem, pomyślałeś o wszystkim, to prawda, że kobiety
zdumiewające.
Kobiety maja siłę, która zdumiewa mężczyzn. Maja dzieci, przezwyciężają
trudności, dźwigają ciężary, ale obstają przy szczęściu, miłości i radości.
Uśmiechają się, kiedy chcą krzyczeć, śpiewają, kiedy chcą płakać, płaczą,
kiedy są szczęśliwe i śmieją się, kiedy są zdenerwowane. Walczą o to, w co wierzą, sprzeciwiają się niesprawiedliwości, nie zgadzają się na "nie" jako odpowiedź, kiedy wierzą, że jest lepsze rozwiązanie. Nie kupią sobie nowych butów, ale swoim dzieciom tak... Idą do lekarza z przestraszonym przyjacielem, kochają bezwarunkowo, płaczą, kiedy ich dzieci osiągają sukcesy i cieszą się, kiedy przyjaciele odnoszą sukcesy. Wiedzą, że objęcie i pocałunek może uzdrowić zranione serce. Kobiety są różnych wielkości, kolorów i kształtów. Prowadzą, latają, chodzą lub wysyłają ci maile żeby powiedzieć ci, że cię kochają.

Serce kobiety jest tym co powoduje, że świat się kręci. Kobiety robią więcej niż to, że rodzą. Przynoszą radość i nadzieję, współczucie i ideały. Kobiety maja wiele do powiedzenia i do dania. Tak, serce kobiety jest zadziwiające!



Temat: Witam Was Wszystkie
ja sama nie wiem co mam robić wszystko wydaje się takie ciężkie.

Od marca 2008 roku nie mieszkam już w Tychach razem z laurką i Sebastianem mieszkam w Siemianowicach śląskich z tego że tam pracuję.
Ale że to dość troszkę od rodzinnego domku i przyjaciół wciąż wracałam do Tychów po prostu zabierałam laurkę i jechałam tutaj.
W chwili obecnej też tu jestem spakowałam troszkę ubranek i przyjechałam w piątek.
Tęsknota i niedosyt do przyjaciół jest silniejszy. Nie wymieniam tutaj rodziny.

Ale jak jestem tam tak samotnie Sebastian pracuje od 6 rano do 18 czasem 21 nawet....
i jestem samiutka z laurką nie znając nikogo. I dzień zaczynał się dla mnie kiedy
on wraca z pracy.
jeszcze w Lipcu sądziłam że po prostu musimy się rozstać po tylu latach
bo to bez sensu on pracoholik ja stwierdziłam o Sobie że nie dadaję się na rolę
czekającej kobiety z obiadem do późnej godziny.

Myślałam że wrócę do domku że laurka za rok do przedszkola ja dalej będę mogła się
uczyć i robić coś dalej.... Tak się cieszyłam i mimo że kocham Sebastiana
decyzje podjęłam o odejściu...
A tu takie załamanie ciąża i to miesiąc w którym nie da się nic zrobić...
Czuje lekkie ruchy maluszka..... i coraz bardziej się przerażam.

ale kiedy lekarz zaproponował mi to sztuczne poronienie ja myślałam że to
inaczej się dzieje a to po prostu świadome morderstwo dziecka które ma nóżki
główkę serduszko i oddycha.... i poszukałam 18 tydzień aborcji

http://www.dotknij-aborcji.yoyo.pl/galeria.htm

Myślałam że nie przestane płakać że jak wogóle można takie coś zaproponować
jak można i jeszcze jak mi opowiadał robił to już nie raz że
pacjentki po poronieniu szły do szpitala lub nie i same pozbywały się dziecka....
Boże Drogi ten świat spada na dno...
Takie dziecko rozwinięte przecież ono już wygląda jak noworodek.

Jednak Mal Kwiatunio wolałabym nie mieć niż oddać.
Chyba nie przeżyłabym widoku dziecka które zaraz mi odbiorą i oddadzą a po 20 latach
zapuka to dziecko i zapyta dlaczego?
Dziecko które pójdzie i takie malutkie ledwo żyjące i oddam na stracenie
nie będę nigdy wiedzieć czy je ktoś kocha czy ma dom czy błąka się po domach dziecka.

To takie okropne....
A teraz przez to muszę ? wrócić do Sebastiana i udawać szczęśliwą a przecież wciąż mnie
wszystko przerażało.
Co teraz jak dać rade dwoje dzieci 2 latek i noworodek...
Chociaż wiemy że opieka nad takim owocem to tylko by zadbać i dać miłość.
przez 7 miesięcy tylko śpi i je i płaczem swoim komunikuje.

To dla mnie wszystko za duże za ogromne i przerasta mnie .



Temat: Dziennik plazowiczki :)
Znowu nie bylo chwilke na forumku, ale u mnie generalnie wszytsko oki.
Moze zacznijmy od tego, ze w czwartek,czyli na dzien kobietek pojechalam do braciszka.. Dostałam od niego WIELKI bukiet tulipanów czerwonychm a od Danielka ( synka mojego brata) dostałam laurke. "Biedne" chlopaki robili w przedszkolu laurki dla kobiet ze swojego otoczenia. Dzieci zazwyczaj robily tylko swoim mamom, a moj chrzesniak z braku matki w Polsce zrobil dla mnie, dla babci ( bo przeciez tez kobieta ) i dla swojej siostrzycczki... Byl bardzo z siebie dumny, ze jako jeden "obskoczyl" wszytskie kobietki zajmujace sie nim.. Nawet uzasadnil Pani w przedszkolu dlaczego robi 3 laurki: siostrze za to ze siedzi z nim i sie z nim bawi, dla cioci (czyli dla mnie) za to ze czytam mu bajeczki i dobrze gotuje, a dla babci za to, ze uklada z nim puzzle i piecze ciasteczka... Dzieciak jest rewelacyjny... Poza tymi dwoma prezetami dostałam rowniez bukiet róż od mojego "Ktosia"... Tego samego z ktorym czesto kloce sie na maxa i przez ktorego ostatnio plakalam... Zaskoczyl mnie na maxa... Dzwonil do mojego brata jak ja bylam u niego, Tomek zaprosil go na partyjke w karty, a on przywiozl mi ten bukiet, nawet zlozyl madre zyczenia i pocalowal... To bylo mile, bardzo milutkie... Tamtego wieczoru bylismy dla siebie mili jak nigdy... Pelna kulturka.... Pozniej odwiozl mnie do domku i jeszcze raz zyczyl wszytskiego naj...

W piatek mialam sporo spraw do zalatwienia, choc caly tydz bylam w domu z powodu tej choroby to nic nie moglam pozalatwiac bo czulam sie delikatnie rzecz ujmujac nie fajnie... Midze innymi zachodzilam do swojej pracy i tam postanowiłam sie zwazyc... No i coz... po chorobie okazalo sie, ze 2,5 kg mniej waze.... Jak tak dalej pojdzie to jeszcze przed swietami bede miala 6 z przodu... no, ale moze lepiej nie zapeszac..

Czuje sie juz calkiem dobrze, tylko troszke jeszcze ten kaszel mnie meczy, ale mam nadzieje, ze juz niebawem i kaszel minie...

Dietka utrzymana, choc wczoraj ugutowalam sobie zupke ogorkowa z ziemniaczkami, ale byla pyszna... super.. tego trzeba mi bylo po chorobie...

Dzis zjedzone:

Sniadanko:
jablko

Przekaska:
100gr surowki z bialej kapusty w bufecie szkolnym

Obiad:
talerzyk zupy ogorkowej i 2 parowki na cieplo (drobiowe)

Przekaska:
brak

Kolacja:
byc moze jajecznica z 1 jajeczka, jeszcze nie wiem bo nie mam planow na wieczor

Dzis jest dzien mezczyzny, wiec z okazji tego dnia zycze naszym mezczyznom, przede wszytskim wspanialym kobiet wokol siebie, bo czym/kim Kochani bylibyscie bez nas? Poza tym oczywiscie realizacji wszytskich marzen, celow i planow... Buziaki

To chyba tyle, ide myslec co mam ze soba poczac nadal w dniu dzisiejszym, bo nie chce mi sie siedziec w domku, bo to zmula w taki ladny dzien jak dzis...

Pozdrowionka wszytskim



Temat: Było dziecko nie ma dziecka
Strata Dziecka

Dzień Matki, Dzień Ojca i Dzień Dziecka to jedne z najtrudniejszych dni w roku dla tysięcy rodziców, którzy stracili dziecko. Poronienia, martwe porody, wady letalne, nieuleczalne choroby czy wreszcie nieszczęśliwe wypadki pozostawiają rodziców w rozpaczy i poczuciu nieznośnej wyjątkowości. W tym roku tysiące rodziców nie otworzy laurki, a tysiące dzieci na Dzień Dziecka jako prezent „dostaną“ znicz i bukiecik białych kwiatów...
A przecież rodzicem jest się od chwili poczęcia dziecka do końca życia. Tracąc niemowlę, tracimy całe Jego spodziewane życie nie zatracając równocześnie swojego rodzicielstwa.
K. Wojtyła w swoim dziele „Miłość i odpowiedzialność” pisał: „Macierzyństwo w znaczeniu cielesnym, biologicznym, polega na posiadaniu dziecka, któremu dało się życie. Macierzyństwo nie ogranicza się jednak tylko do funkcji biologicznej, ale sięga głębiej. Polega ono także na “rodzeniu” w sensie duchowym. Wynika ono z faktu bycia osobą i dlatego ma zasięg o wiele szerszy niż tylko wymiar cielesny”.
Osieroceni rodzice poszukują odpowiedzi na wiele pytań.

Dlaczego poronienie traktowane jest jak nieistotny problem kobiety, zaś w szpitalach, gdzie można już „rodzić po ludzku”, poronienie często wiąże się z odebraniem prawa do intymności, leżeniem obok szczęśliwych matek i odmową obecności partnera? (patrz artykuł „Ronić po ludzku” Polityka nr 05

Dlaczego wciąż wielu rodzicom odmawia się prawa do zobaczenia i pożegnania własnego dziecka, gdy urodziło się martwe lub zmarło po porodzie? Dlaczego lekarze i urzędnicy nie znają obowiązujących aktualnie przepisów skazując rodziców na walkę o prawo do pochowania dziecka gdy urodziło się przedwcześnie? (patrz artykuł „Kilka godzin macierzyństwa” Polityka nr 41 Na temat stanu prawnego patrz tutaj: stan prawny

Dlaczego śmierć dziecka – zwłaszcza gdy umiera przed narodzinami lub w niemowlęctwie - jest postrzegana jako społecznie nieważna, mała strata? Panuje przekonanie, iż rodzice nie zdążyli się do dziecka przyzwyczaić, że jeśli nie będzie się z nimi o tym rozmawiać, bedzie im łatwiej.

Dlaczego Kościół, tak zaangażowany w obronę życia nienarodzonych, nie robi wiele by pomóc kobietom po poronieniu, zaś księża często odmawiają pochowania dzieci zmarłych przedwcześnie podczas ciąży oraz dzieci martwo narodzonych, nieochrzczonych? (patrz artykuł „Bezmyślna obojętność“ , Tygodnik Powszechny.

Dlaczego otoczenie wmawia rodzicom po stracie, że następne dziecko będzie lekiem na to utracone, odmawiając im prawa do żałoby i opłakania tego, które odeszło? Mimo iż psycholodzy od dawna wiedzą, iż nie dokończona żałoba blokuje uczucia na wiele lat i źle wpływa na stosunek do kolejnego dziecka?

W grudniu 2004 r powstało „Dlaczego” - Organizacja Rodziców po Stracie oraz Rodziców Dzieci Chorych- działające jako Koło przy Towarzystwie Przyjaciół Dzieci. Misją „Dlaczego” jest niesienie pomocy i wsparcia rodzicom.
Projekty realizowane przez Dlaczego mają na celu doprowadzenie do takiej sytuacji, by nie wzbraniano rodzicom bycia przy cierpiącym dziecku, by nie umierało ono w samotności, by przychodząc do szpitala rodzice nie zastawali pustego inkubatora, gdyż nikt nie pomyślał by ich powiadomić o śmierci dziecka. By mogli swe dziecko pochować i opłakać, by otoczenie przyzwalało rodzicom na bycie rodzicami – także zmarłego dziecka



Temat: Odcinek 15: Mother Said
Bree i Edie kłócą się na środku ulicy i w obecności innych mieszkańców. Na koniec Bree policzkuje Edie. Gabrielle prosi kolejnego klienta Ellie, aby pokazał jej swój tatuaż, jej lokatorka mówi jednak, że wykonała go w intymnym miejscu. Lynette i Tom sprowadzają do domu psychologa, który miałby pomóc ich rodzinie. Lynette sądzi, że powinien skupić się on na Kayli. Dziewczynka słysząc to, przychodzi do niej i wręcza jej laurkę. Na Wisteria Lane przyjeżdża matka Mike'a, Adele Delfino. Susan jest zachwycona do momentu, gdy orientuje się, że Adele chce ją uczyć, jak dbać o dom. Jest zła, że Mike powiedział swojej matce, że ona sobie z tym nie radzi. Edie jest na najlepszej drodze, by sprzedać dom Youngów sympatycznej rodzinie z dzieckiem. Wtedy do akcji wkracza Bree i opowiada klientce Edie o jej wyczynach. Kobieta rezygnuje, a Edie jest wściekła. Gaby przypadkowo odkrywa pod łóżkiem Ellie kokainę. Mówi o tym Carlosowi, który chce natychmiast wezwać policję. Gabrielle nie zgadza się na to, bo uważa się za przyjaciółkę Ellie. Wtedy Carlos przypomina jej, że ma wyrok w zawieszeniu i nie może "pomagać" dilerce narkotyków. Psycholog zaprasza Toma i Lynette na rozmowę. Pyta Lynette, czy ona kocha Kaylę. Lynette odpowiada wymijająco. Psycholog radzi, by nawiązała ze swoją pasierbicą więź poprzez wspólne spędzanie czasu wolnego. Lynette jest niezadowolona, ale Tom aprobuje tę myśl. Susan uczy się gotować pod okiem swojej teściowej. Przy okazji słyszy od niej, że powinna iść do pracy, bo jej książki nie przynoszą dochodów, a Mike zbyt ciężko pracuje. Sytuacja między kobietami staje się napięta. Orson odwiedza Bree i mówi, że chciałby się zobaczyć z Benjaminem. Bree mówi mu, że skoro Orson nie jest właściwie spokrewniony z Benjaminem, a oni nie są już razem, nie ma takiej potrzeby. Orson postanawia wynająć adwokata. W tym celu spisuje całą historię na papier. Notatki przypadkowo odczytuje Edie. Gabrielle i Carlos idą na policję, gdzie składają zeznania w sprawie Ellie. Okazuje się, że Ellie jest już od jakiegoś czasu pod obserwacją, a jeden z jej "klientów", którego Gaby prosiła o pokazanie tatuażu, jest w rzeczywistości gliniarzem. Policja mówi im, że Ellie jest jedynie płotką, a oni nie mają żadnych dojść do jej mocodawcy, dlatego Solisowie muszą zachowywać się jak wcześniej. Gaby nie chce się zgodzić, ale groźbą za odrzucenie współpracy jest możliwość powrotu Carlosa do więzienia. Lynette i Kayla udają się na wspólne zakupy. Dziewczynka jest uciążliwa i domaga się rzeczy, których Lynette nie chce jej kupić. Między nimi dochodzi do sprzeczki, podczas której Kayla sugeruje, że może przekonać Penny do zrobienia wszystkiego, czego zechce. Lynette nie wytrzymuje i policzkuje Kaylę. Susan, Mike i Adele idą razem do restauracji. Matka Mike'a mówi, że zostanie u nich aż do porodu. Susan jest przerażona, wylewa sobie na nogi wodę sodową i udaje, że właśnie zaczęła rodzić. Na zewnątrz przyznaje się Mike'owi do wszystkiego. Mówi, że nie chce, by jego matka z nimi została, bo na każdym kroku ją krytykuje. Edie przychodzi do Bree i mówi, że wie wszystko na temat Benjamina. Wymyśla sobie, że Bree będzie od tej pory na każde jej skinienie, w przeciwnym razie całe Fairview dowie się o jej mistyfikacji. Bree nie wytrzymuje i decyduje się wyznać prawdę Susan, Lynette i Gaby. Wszystkie cztery idą do Edie i mówią jej, że od tej pory nie będą już próbować być jej przyjaciółkami, a ona sama jest już dla nich niewidzialna. Katherine jest niezadowolona, że Wayne chce przyjść na recital Dylan. Mówi mu, że Dylan nie jest jego córką. Wściekły Wayne bierze gumę do żucia, którą wcześniej wyrzuciła Dylan, aby to zbadać. Badanie DNA potwierdza wersję Katherine.Lynette źle się czuje z tym, że uderzyła Kaylę, tym bardziej, że Tom uważa, że postąpiła okropnie. Tymczasem Kayla dzwoni do pomagającego im psychologa i mówi, że Lynette ją bije. Susan prosi Mike'a, by powiedział swojej matce, by przestała ją dyskredytować. W trakcie wspólnej rozmowy Susan naprawdę zaczyna rodzić. Wayne ogląda kasetę z kilkuletnią Dylan. Dziewczynka chwali się, że po upadku z rowerka ma na ręce 11 szwów i w ogóle nie płakała. Wzywa córkę do siebie. W szpitalu Susan rodzi zdrowego chłopczyka. Gaby okropnie się czuje okłamując Ellie, tym bardziej, że z okazji Dnia Matki dostaje od niej upominek. Wayne przypadkowo zauważa, że Dylan nie ma na ręce żadnych śladów po szwach. Rozgniewany, wyrzuca ją z domu. Edie jedzie do Traversa na Dzień Matki i mówi mu w rozmowie telefonicznej, że teraz będą spędzać razem dużo czasu. Wrzuca torbę do auta i odjeżdża...